Aktualności  (pokaż wszystkie)
20 sierpień 2015, 14:41

Wyłączenie Panelu Wnioskodawcy Programu Równać Szanse!

Informujemy, że od dnia 25-go sierpnia 2015 r., od godziny 7.00 do dnia 26-go sierpnia 2015 r., do godziny 6.59 zostanie wyłączony Panel Wnioskodawcy, a przez to nie będzie możliwe podejmowanie żadnych aktywności związanych z rozliczeniem i obsługą dotacji przez Grantobiorców. więcej
19 sierpień 2015, 14:57

Już 26 sierpnia ogłaszamy Regionalny Konkurs Grantowy!

W środę, 26 sierpnia Polska Fundacja Dzieci i Młodzież ogłosi Regionalny Konkurs Grantowy Programu Równać Szanse 2015! więcej
19 sierpień 2015, 11:45

Szkolenia "Jak napisać wniosek w Programie Równać Szanse"!

Zapraszamy do udziału w szkoleniach "Jak napisać wniosek w Programie Równać Szanse". Szkolenia odbędą się we wrześniu w 5 największych miastach Polski. więcej
19 sierpień 2015, 10:59

Szkolenie z wykorzystania nowoczesnych technologii dla koordynatorów RS.

Po raz kolejny ogłaszamy rekrutację na szkolenie z zakresu nowoczesnych technologii dla przedstawicieli organizacji pozarządowych i instytucji uczestniczących przynajmniej raz w Programie Równać Szanse. więcej
5 lipiec 2015, 16:47

Zakończyło się Szkolenie Młodzieżowych Liderów!

Zakończyło się Szkolenie dla Młodzieżowych Liderów Programu Równać Szanse! więcej
13 lipiec 2015, 14:01

Wywiad z Ewą Walkowską

Imię i nazwisko: Ewa Walkowska

 

 

Organizacja: Stowarzyszenie Lokalna Grupa Rybacka Obra - Warta

 

 

Zawód/Wykonywane zajęcie: Kierownik Biura LGR Obra - Warta, z wykształcenia jestem "ochroniarzem środowiska"

 

 

Skąd pomysł na Program „Równać Szanse” w Pszczewie?

Pomysł na program pojawił się już rok wcześniej. Wtedy złożyliśmy wniosek na projekt dla Sierakowa. W roku 2013 zaczęliśmy współpracę ze Stowarzyszeniem z Bukowca, przyglądaliśmy się ich działaniom z "Równać Szanse", wzięliśmy udział w dwóch Forach Lokalnych i doszliśmy do wniosku, że podoba nam się ta formuła, którą proponuje program. Jako organizacja cierpimy na brak młodych. Jestem rodowitą Pszczewianką, znam bardzo dobrze tę gminę i kilka lat temu, jeszcze jako pracownik urzędu, założyłam z pszczewską młodzieżą Stowarzyszenie M.iU.T. Świetnie się nam współdziałało, ale po kilku latach ekipa rozjechała się po świecie i zawiesiliśmy działalność. Przy okazji Równać Szanse pomyślałam sobie, że to dobra okazja, by wrócić do tematu. W Pszczewie niewiele proponuje się młodzieży poza szkołą, nie mówiąc już o tym, że nikt ich nie pyta o potrzeby czy oczekiwania. Zapytałam tych, z którymi mamy kontakt, co powiedzieliby na projekt radiowy. Powiedzieli, że tak.

 

 

Od kiedy jesteście z programem i co się już udało?

Z programem praktycznie jesteśmy od lutego 2014 r. W tym czasie udało się nam stworzyć wspólnie 15osobową grupę, która się poznała i pracuje ciągle nad integracją. W kwestii konkretnych działań w projekcie jesteśmy już po serii warsztatów dziennikarskich - radiowych oraz informatycznych oraz po wizycie w radiu Merkury Poznań. Wiemy, jak tworzyć i jak udostępniać. Bawimy się wspólnie - spędziliśmy razem Noc Filmową, zorganizowaliśmy spływ kajakowy, a ostatnio we współpracy z młodzieżą ze Zbąszynia i Sierakowa oraz seniorami - Wieczór Świętojański połączony z tworzeniem reportażu radiowego. Młodzi tworzą bardzo różnorodny, ale zgrany zespół i identyfikują się ze sobą oraz z tym, co robią. Zaakceptowali też mnie jako członka zespołu, co osobiście jest dla mnie bardzo dużym wyróżnieniem i daje poczucie pewnego rodzaju spełnienia.

 

 

Co wg Pani odróżnia program RS od innych programów skierowanych do młodzieży?

RS jest pierwszym naszym programowym projektem, skierowanym do młodych. Jesteśmy bardzo związani z projektami unijnymi, ogólnospołecznymi, ale zasadnicza różnica polega na podejściu. RS stawia na efekty w postaci umiejętności społecznych, natomiast inne programy są zwykle nastawione na działania i wskaźniki osiągania celów.

W RS podmiotem są młodzi i ich rozwój. To, co się dzieje technicznie, to tylko narzędzia. W innych programach waga jest odwrotna. Często niestety narzędzia są ważniejsze niż ludzie i zmiany, które w ludziach właśnie powinny zachodzić.

 

 

Skąd czerpiecie pomysły na projekty?

Mamy taką zasadę, że każdy pomysł jest dobry. Każdy dosłownie. I każdemu się przyglądamy i mierzymy go różnymi wartościami. Nie ma u nas jednego człowieka od tzw. wymyślania. To daje swobodę tworzenia i pozwala korzystać z wielu wyobraźni. Staramy się uciekać od schematów i szablonów. Im więcej innowacji i świeżości, tym lepiej. I to działa.

 

 

Jak wg Pani powinna wyglądać rola koordynatora projektu, aby Młodzi odnieśli sukces?

Mam świadomość, jak ta rola powinna wyglądać. Wiem, ze powinnam być bardziej obserwatorem i osobą pytającą, niż czynnym uczestnikiem działań. Ale wiem też, że młodzi często oczekują przykładu… Oddaję im wszystkie decyzje. Pytam, wciągam w dyskusję, rozmawiam, czasem pewnie i sama za dużo gadam… Dzielę się z nimi wątpliwościami i staram się być autentyczna. Jak mam z czymś problem, to mówię, że mam problem. Mówię im o moich emocjach, o tym co czuję w trudnych dla mnie sytuacjach, np. konfliktów. I nie chodzi o pokazywanie bezsilności, tylko o kwestię trudnych wyborów. Staram się im pokazać, że cały czas wybierają i w tym wszystkim chodzi o to, by ten wybór był najlepszy z ich punktu widzenia, ale też z poszanowaniem innych. I Oni to chyba doceniają… Pracuję nad sobą, by przekazać im też zupełnie i w całości planowanie i realizację. Pierwsze koty za płoty… i dla mnie i dla nich. I myślę, że to się uda. Ponieważ to pierwsze takie nasze doświadczenia, myślę sobie, że już możemy mówić o małym sukcesie. Przypominając sobie nasze pierwsze spotkanie… mamy super grupę. I wiem, że ta grupa ma w sobie taki potencjał, że jest skazana na sukces.

 

Co Panią najbardziej zaskoczyło w trakcie realizacji projektów?

Zaskakują mnie młodzi. Cały czas. Obserwuję wszystkich od początku naszych spotkań i w kilkorgu z nich dostrzegam naprawdę ogromne zmiany. Widzę, jak się otwierają i jak różne sytuacje powodują, że odnajdują w sobie cechy i umiejętności, o jakie by się nie podejrzewali. To niesamowite uczucie. Widzieć ich rozwój i być częścią tego procesu. Mam świadomość, że Oni mnie też bacznie obserwują. To dla mnie równie zaskakujące.

 

 

Co najbardziej porywa młodzież w projektach?

Czuję, że najbardziej porywająca jest dla nich możliwość decydowania i wolność w tym. Wszyscy są w takim wieku, że raczej niewiele mogą, więcej muszą. Szkoła, nauka, obowiązki. Z wolnego czasu też są rozliczani. Do nas przychodzą z własnej woli i dlatego, bo chcą. I mogą podejmować decyzje i mieć swoje zdanie. To dla nich ważne, ale też często bardzo trudne. Myślę, że kluczową umiejętnością, pierwszą, jaką musieli opanować lub dalej opanowują, jest… podejmowanie decyzji. Bo w ich życiu raczej decydują dorośli. A tutaj przyszli i zostali zapytani: co chcecie robić? I mieliśmy problem ;) bo albo nie wiedzieli, albo bali się powiedzieć… bo nikt ich do tej pory tak nie pytał. Więc napisali.

 

 

Była Pani  kolejny raz na szkoleniu dla koordynatorów, co daje takie szkolenie?

Szkolenie postawiło na głowie moje myślenie. Nie tylko o projekcie. O młodych, o organizacji, o programie. Szkolenie mnie przewartościowało. Dowiedziałam się sama o sobie więcej, niż mogłam przypuszczać. Okazało się np. że mimo doświadczeń i wielu lat pracy z ludźmi, jestem ciągle pełna obaw, boję się nowych znajomości. Na tle koleżanek i kolegów wyglądałam dość mizernie. J Poczułam się jak taki młody uczestnik projektu, który został rzucony na głęboką wodę, w grupę nieznanych osób. Dotarło do mnie, o co chodzi RS. To było bardzo potrzebne szkolenie. Nie wyobrażam sobie realizacji projektu w roli koordynatora bez niego.

 

 

Jak wygląda sytuacja młodzieży w Pszczewie?

Młodzież w Pszczewie jest mało widoczna. Widać ich w drodze do szkoły i ze szkoły, na Orliku. Pojedyncze osoby w działaniach Gminnego Ośrodka Kultury, młodzi piłkarze w GKP Pszczew. Faktem jest, że dla młodzieży nie ma oferty. Sami sobie organizują wolny czas. Nie mają swojego miejsca, nie ma dla nich propozycji, nikt ich nie pyta, co robią, czego oczekują… Pszczew jako największa miejscowość w gminie nie ma sali czy świetlicy wiejskiej, w której mogliby się spotykać. Obiekty, które są, służą dorosłym, ewentualnie pod nadzorem. A jeśli nawet ktoś chciałby skorzystać (sale w dyspozycji GOK), to jest cennik. Słabo to wygląda… Nasz projekt dał grupie, która w nim uczestniczy, poczucie, że mają swoje miejsce. Pracujemy nad tym, by czuli się tu dobrze i swobodnie.

 

 

Jakie plany dalej?

Chcemy jeszcze. Wspólnie z grupą projektową będziemy chcieli wystartować z kolejnym wnioskiem do RS. Kreują się nam powoli młodzieżowi liderzy i będziemy chcieli ich wspierać, korzystając z możliwości. Chcielibyśmy również rozpocząć dyskusję o sytuacji młodzieży w Pszczewie z lokalną społecznością, władzami. Czas najwyższy coś zmienić. Na lepsze. Myślimy więc o Forum Lokalnym. Skoro powiedziało się A, to będzie i B.

 

 

Gdyby miała Pani zarekomendować program innym osobom i organizacjom to co by Pani powiedziała?

Jeśli naprawdę myślicie o młodych poważnie i zależy Wam na ich lepszej przyszłości, to program jest dla Was. Otworzycie oczy ze zdumienia i uruchomicie lawinę… lawinę, która zmieni Was, waszą organizację, wasze otoczenie i młodych. I będą to zmiany prawdziwe, w ludziach, na lepsze.

 

Cel Programu "Równać Szanse"

Konkursy dotacyjne

W tym dziale znajdą się informacje dotyczące aktualnej oferty konkursowej Programu.

Projekty modelowe

Zapraszamy do zapoznania się z Projektami Modelowymi Programu "Równać Szanse".

Kalendarium

Sprawdź co wydarzy się
w Programie "Równać Szanse" w 2015 r.